Wyjazd dziecka na studia do innego miasta stanowi duże obciążenie w domowym budżecie. Dlatego warto zacząć oszczędzać na edukację dziecka kilka czy nawet kilkanaście lat wcześniej. Systematyczne oszczędzanie zapewni dziecku bezpieczny start w dorosłość i pozwoli spełnić marzenia o upragnionych studiach.

Koszty związane z edukacją dziecka zaczynasz odczuwać już w pierwszych latach szkoły podstawowej. Coroczny wydatek związany z wyprawką szkolną sięga co najmniej kilkuset złotych. Do tego dochodzą opłaty związane z dodatkowymi zajęciami pozaszkolnymi – na przykład kursy plastyczne, kółko szachowe czy zajęcia sportowe. W gimnazjum i szkole średniej należy doliczyć korepetycje oraz kursy języków obcych. W zależności od miasta i renomy nauczyciela jedna godzina korepetycji kosztuje od 60 do nawet 150 zł. Nawet jeśli Twoje dziecko będzie musiało tylko raz w tygodniu chodzić na dodatkowe zajęcia, będzie to dla Ciebie wydatek rzędu kilkuset złotych miesięcznie. Nauka języka obcego w szkole językowej natomiast, to wydatek rzędu 500 - 700 zł za semestr.

Większe wydatki zaczynają się, gdy Twoja pociecha wyjedzie na studia do innego miasta. W dużych miastach akademickich wynajem kawalerki kosztuje w granicach 1 200 - 1 500 zł miesięcznie. Taniej wyjdzie, gdy student zamieszka z innymi osobami we wspólnym mieszkaniu. Wówczas może liczyć na opłatę w wysokości 500 - 800 zł miesięcznie. Najtańszą opcją jest akademik – dziś można wynająć pokój w granicach 300 zł za miesiąc. Niestety problemem jest często dostępność wolnych miejsc. Poza kosztami wynajmu dochodzą też opłaty na życie – wyżywienie, komunikacja, media, ubrania i studenckie rozrywki. Lekko licząc, koszt utrzymania studenta w wersji minimum to wydatek nawet 1 500 zł miesięcznie.

Na edukację wystarczy oszczędzać 100 zł miesięcznie

Dlatego warto pomyśleć o systematycznym oszczędzaniu na przyszłość dziecka możliwie jak najwcześniej. Im wcześniej zaczniesz, tym więcej czasu będziesz miał na oszczędzanie, a to oznacza, że będziesz mógł odkładać co miesiąc mniejsze kwoty i mniej nadwyrężać domowy budżet. Jeśli Twoje dziecko ma 5 lat, to na studia pójdzie za 15 lat. Jeśli będziesz odkładał tylko 100 zł miesięcznie na edukację, to w momencie rozpoczęcia studiów uzbiera się 18 000 zł samego kapitału. Do tego doliczone zostaną odsetki. Jeśli na potrzeby symulacji przyjmiemy, że pieniądze odłożysz na koncie oprocentowanym na 4%, to dodatkowo bank wypłaci Ci 5 200 zł odsetek. Będziesz miał do dyspozycji 23 200 zł, a taka kwota wystarczy przynajmniej na pierwszy, najtrudniejszy rok studiów. Później Twój student być może sam zacznie rozglądać się za pracą i odciąży Twój budżet domowy.

Jeśli zabierzesz się za oszczędzanie później, będziesz musiał odkładać co miesiąc większe kwoty – np. 200 zł. Zakładając, że przez 8 lat będziesz odkładał 200 zł miesięcznie, uzbierasz 19 200 zł, a bank wypłaci Ci jeszcze 2 740 zł odsetek. Oczywiście powyższe wyliczenia dotyczące stopy procentowej są wirtualne, bo na tę chwilę nie jesteśmy w stanie przewidzieć jakie będzie oprocentowanie rachunku w perspektywie 8 czy 15 lat.

Możesz oszczędzać sam lub z pomocą eksperta

Oszczędzać możesz sam, wykorzystując dostępne w bankach produkty, lub zdać się na pomoc pracowników instytucji finansowych. W pierwszym przypadku masz do dyspozycji lokaty terminowe i konta oszczędnościowe. Lepszym wyborem jest konto oszczędnościowe, bo zapewnia możliwość regularnych dopłat do rachunku – np. co miesiąc. Lokaty bywają jednak wyżej oprocentowane, więc możesz połączyć oszczędzanie na obu produktach. Gdy na koncie uzbierasz kwotę 5 000 zł, wpłać ją na wyżej oprocentowaną lokatę i zacznij oszczędzać na koncie od zera.

Banki, firmy ubezpieczeniowe i towarzystwa funduszy inwestycyjnych oferują także inne produkty przygotowane z myślą o długoterminowym oszczędzaniu. Są to na przykład programy systematycznego oszczędzania (PSO) czy polisy inwestycyjne. Takie produkty łączą ideę oszczędzania z inwestycją. Ich zaletą jest możliwość osiągnięcia zysku większego niż na zwykłych lokatach bankowych. Musisz jednak pamiętać, że często zysk ten jest „możliwy do osiągnięcia”, ale nie gwarantowany. Dodatkowo nie wszystkie z nich zapewniają zwrot 100% kapitału. Zanim podpiszesz umowę, zawsze zapoznaj się dokładnie z warunkami i cennikiem. Jeśli nie rozumiesz jak działa produkt, nie kupuj kota w worku – lepiej oszczędzaj na własną rękę.

Pamiętaj też, że w oszczędzaniu liczy się systematyczność. Gdy podejmiesz już decyzję o tym, jaką kwotę chcesz przeznaczać co miesiąc na edukację dziecka, wpisz ją do budżetu domowego po stronie wydatków. Żeby ułatwić sobie oszczędzanie zdefiniuj w banku zlecenie stałe. Co miesiąc bank pobierze z Twojego konta odpowiednią kwotę i wpłaci automatycznie na konto oszczędnościowe lub rachunek systematycznego oszczędzania.

Małe kroki dają wielkie rezultaty. Zacznij oszczędzać możliwie najwcześniej, by zapewnić swojemu dziecku komfortowy start w dorosłość. Pomyśl też o sobie. Gdy Twoje dziecko pójdzie na studia, nie będziesz musiał zaciągać dodatkowych kredytów na sfinansowanie jego edukacji.

aga

12.09.2017 14:36

Popieram

alfa

16.08.2017 14:26

madre

Nasi Partnerzy

logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Ok, rozumiem.