Każdy właściciel firmy marzy o tym, abyś został jego stałym klientem. Z perspektywy prowadzenia biznesu, lojalność klienta to „złoty graal”, ponieważ powoduje regularne przychody i obniża ryzyko prowadzenia biznesu. Dlatego też coraz więcej firm skupia się na tym, w jaki sposób pozyskać i utrzymać klienta.

Newslettery, zniżki dla stałych klientów, specjalne prezenty, a nawet życzenia wysyłane w Twoje urodziny... Wszystkie te zabiegi marketingowe mają swoje uzasadnienie i cel - mają sprawić, że będziesz regularnie powracać do danego sklepu, a lojalność wobec marki przesłoni Ci racjonalne analizowanie cen i ofert. Nie daj się jednak nabrać, zawsze kupuj z korzyścią dla siebie, a nie sklepu!

Dlaczego każdy sklep chce lojalnego klienta

Sieci handlowe oraz mniejsze firmy dwoją się i troją, abyś robił zakupy regularnie akurat u nich. Dysponują całym arsenałem marketingowych sztuczek, ponieważ jeśli im się uda, to jako klient zwrócisz im poniesione koszty z nawiązką. W ten sposób firma rozkłada sobie proces zarabiania na kliencie w czasie. Np. koszt pozyskania klienta wynosi średnio 400 zł (reklama, marketing, sprzedaż), ale firma zarabia na kliencie w skali roku ok. 600 zł, średnio 50 zł miesięcznie. Czyli firma wychodzi na zero dopiero po… 8 miesiącach!

Najlepszym przykładem na pokazanie jak bardzo firmy chcą pozyskać klienta na dłuższy czas, są firmy telekomunikacyjne. Jako abonent, możesz liczyć na telefon za symboliczną złotówkę, darmowy Internet, brak opłat przez pierwszych 6 miesięcy, a czasem nawet prezent na powitanie w postaci dodatkowego urządzenia. Firma wydaje dużo na pozyskanie Cię do sieci, ale podpisujesz umowę na lata! Przez ten czas operator zrobi wszystko, żeby sprzedać Ci dodatkowe usługi i po zakończeniu umowy będzie dążył do jej przedłużenia. Zauważ, że dzisiaj przy 2-letniej umowie Twój operator dzwoni z cudowną ofertą już po 18 miesiącach! Zapewnia sobie w ten sposób przedłużenie umowy i nie ponosi dodatkowych kosztów. Zostajesz lojalnym klientem – skarbem dla firmy.

6 sposobów firm na pozyskanie stałego klienta

Wybraliśmy dla Ciebie kilka sztuczek firm, które mają za zadanie zwiększyć Twoją lojalność. Zobacz jak działają wybrane mechanizmy i nie daj się więcej nabierać.

  1. Karta stałego klienta uprawniająca do zniżek

    To absolutna klasyka – karta w portfelu ma przypomnieć Ci, że możesz zaoszczędzić, jeśli ponownie przyjdziesz na zakupy do danego sklepu. Sprytni klienci mają karty zniżkowe w wielu sklepach i wybierają tą, która aktualnie jest im potrzebna.

  2. Newsletter przypomni Ci o promocjach

    Wystarczy, że zostawisz adres mailowy firmie, a ona będzie Ci przypominać o najlepszych cenowo ofertach. Pozostaniesz dzięki temu w kontakcie ze sklepem. Dobrze mieć oddzielną skrzynkę na newslettery, bo dla sklepu newsletter to nic innego jak kolejny kanał reklamy dla swoich produktów, niekoniecznie tych promocyjnych.

  3. Nagrody za nic

    Nie zdziw się, gdy dostaniesz od sklepu kupon zniżkowy lub specjalną nagrodę za to, że np. kupiłeś coś rok temu. Firma chce w ten sposób zachęcić Cię do powrotu do sklepu i szuka tylko powodu do tego, aby przypomnieć Ci o zakupach.

  4. Oferta TYLKO dla Ciebie


    Brzmi to naprawdę dobrze i klient czuje się dowartościowany, ale oczywiście nie jest to oferta kierowana wyłącznie do Ciebie. Jest to oferta dla puli klientów o podobnych parametrach, np. osób, które dokonały zakupu w ostatnim miesiącu. Nie daj się nabrać, samodzielnie przeanalizuj ofertę.

  5. Personalizacja

    Sklep zwraca się do Ciebie po imieniu, wysyła życzenia w dniu urodzin lub imienin. Jest to funkcja automatyczna w systemie baz danych – jeśli zostawiasz w sklepie dane, to firma dopasowuje je i na tej podstawie personalizuje wiadomości.

  6. Zbieraj punkty, wygrywaj nagrody

    Jeśli zaczniesz bawić się w zbieranie punktów, to podświadomie będziesz chciał robić zakupy w danym sklepie – w końcu każdy zakup zbliża Cię do nagrody. Warto jednak sprawdzić czy nagroda jest w ogóle warta zachodu. Może się okazać, że zbieranie punktów drogo Cię kosztuje, a samą nagrodę można kupić taniej oddzielnie, bez uzależniania się od sklepowych konkursów.

Sprytny klient czy stały klient?

Żyjemy w czasach, w których wybór sklepów jest ogromny. Ten sam przedmiot możemy kupić w sklepie stacjonarnym, internetowym, dużym sklepie z wieloma markami, na aukcji internetowej lub nawet… w sklepie producenta w Azji! Sklepy liczą na to, że jako klient wybierasz oszczędność czasu, a nie pieniędzy i kupisz towar drożej, ale np. od ręki w sklepie stacjonarnym. I tutaj musisz zadać sobie pytanie: czy chcesz być lojalnym klientem ulubionych sklepów czy może powinieneś być sprytnym klientem, który nie chce przepłacać i dokonuje świadomych decyzji zakupowych?

Bycie stałym klientem nie zawsze się opłaca, np. w bankowości nowi klienci banków dostają często bonusy finansowe lub dużo lepsze warunki niż klienci danego banku z kontem założonym kilka lat wcześniej. Sprytni klienci banków przenoszą więc rachunki nawet kilka razy w roku, zgarniając co chwilę premię gotówkową za założenie konta. Kosztem tu jest jedynie czas poświęcony na dopięcie formalności.

Podstawowa zasada brzmi: nie wierz na słowo, tylko sprawdzaj. Karta stałego klienta, specjalne zniżki i super oferty lojalnościowe mogą być gorsze od ofert dla nowych klientów. Poza tym często dużo taniej możesz kupować przez internet i to niekoniecznie ze sklepów w Polsce. Jeśli nie spieszy Ci się z zakupem, możesz zamówić towar np. z USA bądź z Chin, bezpośrednio do producenta. Wprawdzie poczekasz na przesyłkę nawet kilka tygodni, ale towar może być dużo tańszy i nikt nawet nie zapyta czy masz jakąkolwiek kartę stałego klienta.

5
/ 5
(liczba głosów: 
4
)
Twoja ocena

Autor:

Tomasz Jaroszek

Ekspert Kapitalni.org
Były dziennikarz ekonomiczny, obecnie bloger i fan nowych mediów. Z rynkem finansowym związany od ponad 7 lat. Był redaktorem działu finanse w Comperia.pl, redaktorem naczelnym Przeglądu Finansowego Bankier.pl, prowadził studio telewizyjne Bankier.pl. Obecnie występuje w mediach jako komentator gospodarki i giełdy. Właściciel Jaroszek Consulting. Wspierał swoimi usługami takie firmy jak Diners Club, X-Trade Brokers, NaTemat.pl, AIP Businness Link. Współautor książki o giełdzie „Ryzykować trzeba umieć”, autor bloga Doradca.tv.

ja

18.09.2018 20:44

Dobry bajer to połowa sukcesu. Niestety takie czasy.

Sebau

10.09.2018 22:06

Mądry sposób na wiedzę! :)

Nasi Partnerzy

logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Ok, rozumiem.