Wśród firm zajmujących się sprzedażą usług w internecie krąży popularne powiedzenie: „jeśli nic nie płacisz za usługę, to jest duże prawdopodobieństwo, że nie jesteś klientem, a towarem”. To doskonale obrazuje współczesne realia korzystania z wielu serwisów internetowych. Jakie to ma znaczenie dla nas jako konsumentów? Coraz większe!

W cyfrowym świecie informacja o konsumencie i jego preferencjach zakupowych staje się równie cenna jak prawdziwa waluta. Powinnieneś o tym pamiętać, gdy korzystasz z jakiejkolwiek strony internetowej czy też darmowej usługi online.

Jak działają darmowe serwisy internetowe?

Strony internetowe, sklepy, aplikacje – wszyscy zbierają dane o konsumentach i starają się robić to coraz dokładniej. Prawo nie nadąża za zmianami w technologii, choć coraz częściej pojawiają się nowe przepisy dotyczące ochrony danych, a firmy muszą wskazywać jakie konkretnie dane zbierają o konsumencie i jak je wykorzystują. W całym procesie pozyskiwania i przetwarzania danych słabym ogniwem jest nie tylko prawo ale podejście do udostępniania danych przez konsumentów, korzystających z usług w internecie.

Internauci często nie zastanawiają się jakie dane i komu zostawiają, gdy chcą uzyskać do czegoś darmowy dostęp. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z faktu, że za darmowym dostępem do produktu, usługi lub udostępnianiem informacji na portalach społecznościowych, najczęściej kryje się „płatność” w postaci danych, które potem mogą być wykorzystywane w celach reklamowych lub sprzedażowych. Jak zatem panować nad udostępnianiem danych i nie wpaść w kłopoty?

Tryb incognito

Jeśli korzystasz regularnie z wyszukiwarki na tej samej przeglądarce, a do tego masz włączoną usługę lokalizacji, ta „uczy się Ciebie” na podstawie danych jakich szukasz. Przykładowo, jeśli będziesz szukał konkretnego produktu, to na podstawie danych o lokalizacji, wyszukiwarka najprawdopodobniej podpowie adresy sklepów ze wskazanym wcześniej produktem, które geograficznie znajdują się najbliżej. Jeśli chciałbyś sprawdzić dostępność wybranego produktu bez predefiniowanych ustawień wyszukiwarki, musisz „ukryć dane o sobie” przed wyszukiwarką. Służy do tego tryb tajny bądź incognito – w zależności od tego z jakiej przeglądarki korzystasz.

Warto korzystać z trybu incognito kupując np. bilety lotnicze bądź rezerwując hotele na wakacje. Wyszukiwarki zaopatrzone w wiedzę o interesujących Cię produktach, zachowaniach i lokalizacji mogą profilować klienta, a także różnicować cenę produktu pod klienta i niestety nie zawsze chodzi o zniżkę. Wchodząc na stronę w trybie incognito, strona nie może dobrać oferty spersonalizowanej i musi wyświetlić standardową cenę.

Analiza danych, profilowanie, scoring behawioralny...

Warto zdawać sobie sprawę, że coraz więcej firm wykorzystuje zaawansowaną analizę danych o konsumentach, tworząc profile na podstawie zachowania użytkownika w sieci oraz demografii (wieku, płci, miejscu zamieszkania etc.) – strona analizuje z jakiego miejsca, a nawet z jakiego urządzenia użytkownik wchodzi na stronę, jak długo na niej przebywał i nad jakimi produktami zastanawiał się najdłużej. To kopalnia wiedzy dla sprzedawcy, który potem może wykorzystywać te dane w personalizacji oferty.  

Przykładowo, scoring behawioralny polega na przyznawaniu potencjalnym klientom określonej liczby punktów za wykonywane przez nich działania, np. na stronie internetowej sklepu. W zależności od ilości zdobytych punktów, klient może mieć przypisany inny proces zakupowy w sklepie lub nawet inne warunki zakupu produktu lub usługi.

Uważaj na darmowe wi-fi

Dane możesz utracić świadomie lub nieświadomie. Jeśli korzystasz z bezpiecznych stron i połączeń, to decyzja o przekazaniu jakichkolwiek danych spoczywa na Twoich barkach. Jeśli jednak korzystasz z internetu nieodpowiedzialnie, narażasz się na utratę danych i niekiedy przykre konsekwencje.

Darmowe hot-spoty wi-fi to bardzo wygodne udogodnienie XXI wieku, które może się jednak okazać poważnym zagrożeniem, ponieważ oszuści wykorzystują nieświadomych internautów i preparują „darmową sieć” w celu wykradania ich danych. Wystarczy, że podłączysz się pod taką sieć, żeby dać oszustom możliwość podglądania swojej aktywności, a nawet przechwytywania wpisywanych haseł.

Właśnie dlatego nie powinnieneś nigdy przeprowadzać żadnych operacji finansowych (logowania do banku, płacenia rachunków) korzystając z ogólnodostępnych sieci. Cena takiego połączenia może być bardzo wysoka.

Instalacja aplikacji na telefonie lub tablecie a bezpieczeństwo Twoich danych

Instalując aplikację na telefonie bądź tablecie z reguły musisz zgodzić się na dostęp do Twoich danych. Zwykle robisz to automatycznie licząc na to, że skoro aplikacja jest powszechnie dostępna, to została wcześniej sprawdzona i spełnia wymogi bezpieczeństwa.

Zdarzają się jednak nieprzyjemne wyjątki, o których słyszymy od czasu do czasu w mediach. Jest to z reguły złośliwe oprogramowanie „wszyte” w aplikację, które wykrada dane użytkowników. Jednym z takich przypadków w 2017 roku była np. latarka, która w telefonach z androidem wykradała dane użytkowników. Innym, popularnym oszustwem była darmowa aplikacja mająca służyć do rzekomego śledzenia cen kryptowalut, która próbowała wykradać bardzo konkretne dane – logowania do banków i giełd kryptowalut użytkowników.

Pamiętaj!
Niezależnie od tego jak bezpieczna wydaje się aplikacja, którą chcesz zainstalować, powinnieneś dokładnie zapoznać się z jej regulaminem oraz kto jest jej właścicielem.

Jakie dane są najcenniejsze?

Oszustom z reguły najbardziej zależy na takich danych jak: hasła i loginy do bankowości, numery kart kredytowych, skany dokumentów oraz wszelkie dane, które ułatwiają docelowo dostęp do Twojej gotówki. Oprócz skupiania się na tym komu udostępniasz dane, co instalujesz i jak zabezpieczasz urządzenia, możesz również zadbać o bezpieczeństwo samych danych.

Jednym z błędów, który często popełniamy, jest pozostawianie danych na komputerze oraz zapisywanie haseł do serwisów finansowych w przeglądarkach. To bardzo ułatwia zadanie potencjalnemu oszustowi, który tylko czeka aż zainstalujesz skażoną wtyczkę lub aplikację, która może ułatwić mu pobranie zapisanych haseł. Innym przykładem jest trzymanie plików ze skanami dokumentów, dokładnie opisanymi jako skan dowodu bądź paszportu. Taki skan, przechowywany na dysku komputera jest bardzo niebezpieczny, jeśli ktoś dostanie się do Twoich plików, a następnie wykorzysta je np. do zaciągnięcia kredytu lub pożyczki.

Prawo do bycia zapomnianym

Jest dodatkowy sposób na ochronę swoich danych, gdy już inne metody wydadzą się mało skuteczne – prawo do bycia zapomnianym. Mówimy tu o przyjętym w 2014 r. orzeczeniu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które daje obywatelom prawo do usunięcia ich danych z popularnych wyszukiwarek internetowych. Niestety sam proces jest dosyć długi i skomplikowany, a firmy będące właścicielem wyszukiwarek nie zawsze przychylają się do próśb użytkowników, jednak jest to pewny sposób, jeśli chcesz usunąć z wyszukiwarki np. konkretny link bądź dane.  

Rozporządzenie Ogólne o Ochronie Danych Osobowych (RODO) 

Tego typu procedurę ma już niedługo ułatwić tzw. RODO, czyli rozporządzenie o ochronie danych osobowych. Nowe przepisy dotyczące ochrony danych osobowych będą ujednolicone dla wszystkich 28 państw członkowskich UE. Jeden z przepisów RODO mówi, że „Osoba, której dane dotyczą, ma prawo żądania od administratora niezwłocznego usunięcia dotyczących jej danych osobowych, a administrator ma obowiązek bez zbędnej zwłoki usunąć dane osobowe”.

Jak się bronić przed nieautoryzowanym wykorzystaniem danych?

Jedyne co możesz zrobić, to przestrzeganie kilku podstawowych zasad bezpieczeństwa, które bardzo ograniczą potencjalne zagrożenia. Wbrew pozorom, dużo częściej padamy ofiarami oszustów przez swoje błędy niż przez działania hakerów, których nie dało się odpowiednio wcześnie wykryć.

Żeby zminimalizować ryzyko nieuprawnionego wykorzystania Twoich danych pamiętaj aby:

  1. Nigdy nikomu nie podawać loginu oraz pełnego hasła do bankowości internetowej.
  2. Nie zapisywać w przeglądarkach ani urządzeniach haseł do bankowości i aplikacji finansowych.
  3. Nie instalować na telefonie aplikacji stworzonych przez nieznanych dostawców, wobec których masz wątpliwości.
  4. Sprawdzać do jakich funkcji telefonu żąda dostępu aplikacja, którą instalujesz.
  5. Czytać dokładnie regulaminy, które akceptujesz instalując aplikacje bądź zakładając konto w serwisie internetowym.
  6. Korzystać ze sprawdzonych sieci wi-fi oraz urządzeń, jeśli logujesz się do banku.
  7. Nie otwierać podejrzanych maili i załączników, które mogą być szkodliwym oprogramowaniem kradnącym dane.

Autor:

Tomasz Jaroszek

Ekspert Kapitalni.org
Były dziennikarz ekonomiczny, obecnie bloger i fan nowych mediów. Z rynkem finansowym związany od ponad 7 lat. Był redaktorem działu finanse w Comperia.pl, redaktorem naczelnym Przeglądu Finansowego Bankier.pl, prowadził studio telewizyjne Bankier.pl. Obecnie występuje w mediach jako komentator gospodarki i giełdy. Właściciel Jaroszek Consulting. Wspierał swoimi usługami takie firmy jak Diners Club, X-Trade Brokers, NaTemat.pl, AIP Businness Link. Współautor książki o giełdzie „Ryzykować trzeba umieć”, autor bloga Doradca.tv.

Ju

29.05.2018 14:45

RODO wszystko zmieni

Nasi Partnerzy

logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Ok, rozumiem.