Zakup używanego samochodu nie jest prosty. Wiąże się on nie tylko z koniecznością przebrnięcia przez setki ofert, ale i ze stresem ponieważ zazwyczaj przeznaczamy na to dużą część naszych oszczędności. Podpowiadamy jakich błędów uniknąć kupując używane auto i jak nie dać się nabrać nieuczciwym sprzedawcom.

Budżet na zakup używanego samochodu - ile należy odłożyć na koszty związane z naprawą używanego auta

Kupując używane auto przede wszystkim powinniśmy kierować się zasadą ograniczonego zaufania do sprzedawcy. Nie wszyscy mają złe intencje, ale naciągaczy i oszustów nie brakuje. Musisz mieć świadomość, że raczej nikt nie sprzedaje używanego auta, które nie wymaga żadnego wkładu własnego. Zazwyczaj po przejechaniu pierwszych kilkuset kilometrów zaczną wychodzić zamaskowane przez sprzedawcę usterki. Z tego względu budżet przeznaczony na sfinansowanie auta powinien uwzględniać „zapas” przeznaczony na pierwsze naprawy. Pamiętajmy, że prawie nikt też nie inwestuje pieniędzy w większe naprawy, jeśli zamierza sprzedać auto. Nabywcy  kilkuletnich samochodów muszą się zatem liczyć z koniecznością dokonania poważniejszych napraw.

Samochód mało używany, "stan igła", od osoby niepalącej - super okazje nie istnieją

Zapewnienia sprzedawców o idealnym użytkowaniu auta przez poprzedniego właściciela można od razu włożyć między bajki. Na zachodzie Europy samochodem jeździ się nawet po bułki do sklepu, więc z reguły będzie on wyeksploatowany. Standardowy przebieg używanego auta powinien mieścić się w granicach 10 - 20 tys. kilometrów rocznie. W samochodach używanych przez firmy jest to nawet 50 - 100 tys. Jeśli kupujemy na rynku wtórnym samochód z niskim przebiegiem, powinna się nam od razu zapalić czerwona lampka. W większości przypadków nie oznacza to, że samochód był mało używany, lecz to, że licznik auta mógł zostać cofnięty. Nasze podejrzenia powinny też wzbudzić samochody znacznie tańsze od swojej rynkowej ceny. Nikt bowiem nie pozbywa się sprawnego auta za „bezcen”.

Uważaj na nieuczciwych sprzedawców samochodów - sprawdź kto sprzedaje auto

Kupując samochód na rynku wtórnym mamy zazwyczaj do wyboru dwie opcje: zakup od osoby prywatnej lub u sprzedawcy prowadzącego komis. Najlepszym wyjściem jest zakup od osoby prywatnej, która jest w stanie dobrze udokumentować historię pojazdu. Handlarze zdają sobie sprawę, że większą popularnością cieszą się samochody od osób prywatnych, więc bardzo często nie zamieszczają w ogłoszeniu informacji, że sprzedaż prowadzi firma. Dowiadujemy się tego dopiero na ostatnim etapie – podczas finalizowania transakcji. 

O co pytać sprzedawcę samochodu przed zakupem?

Dlatego dzwoniąc pod podany w ogłoszeniu numer warto zapytać na przykład: „Czy ogłoszenie o sprzedaży samochodu jest nadal aktualne?”. Jeśli sprzedawca dopyta, o który samochód chodzi będzie wiadomo, że raczej nie oferuje auta, którym do tej pory sam jeździł. Warto też przejrzeć inne oferty wystawiane przez sprzedawcę – czy sprzedaje jedno auto czy więcej. Czerwona lampka powinna się nam zapalić także wtedy, gdy sprzedający wystawia samochód zarejestrowany na inną osobę, lub gdy rejestracja nastąpiła niedawno.

Przekręcony licznik auta, zmieniona historia serwisowa i ukryte usterki - na co zwrócić uwagę przy zakupie samochodu od profesjonalnego sprzedawcy aut lub komisu samochodowego

Dlaczego samochody z komisów mają gorszą prasę? Bo sprzedażą zajmują się profesjonalni handlarze, którzy bardzo skutecznie potrafią maskować usterki, nie mówić całej prawdy czy naginać historię samochodu. Większość z nich ma zaprzyjaźnionych mechaników, którzy potrafią tanim kosztem zamaskować usterkę, tak by nie dała o sobie znać przez najbliższe kilkaset kilometrów. Jednak z drugiej strony zakup w komisie ma swoje zalety – nabywcę chronią przepisy konsumenckie, a na dodatek nie musi płacić podatku od zakupu. Koszt ten ponosi sprzedający, który wystawia fakturę zakupu.

Sprzedawcy prowadzący komisy zatrudniają profesjonalnych fotografów do sesji zdjęciowych samochodu. Auta fotografowane są w korzystnym świetle, w odpowiedniej perspektywie, a zdjęcia poddawane retuszowi. Jeśli upatrzymy sobie odpowiedni model, warto skontaktować się najpierw ze sprzedawcą i poprosić o dosłanie dodatkowych zdjęć – na przykład zrobionych komórką. Sprzedawca prawdopodobnie nie będzie miał fotografa pod ręką, więc będzie je musiał wykonać samodzielnie.

Numer VIN samochodu - czym jest i jak go sprawdzić?

Upewnijmy się czy auto nie ma „wgniotek” na drzwiach, rys na zderzakach czy obitych innych elementów nadwozia. Zwłaszcza, jeśli upatrzymy sobie auto za granicą lub na drugim końcu Polski. Spróbujmy w takiej sytuacji dowiedzieć się o samochodzie jak najwięcej. Sprzedawca nie będzie zbyt wylewny więc warto ciągnąć go za język. Będzie bowiem wychodził z założenia, że jeśli ktoś przejedzie już te 500 czy 1000 km, to przymknie oko na drobne niedociągnięcia. Poproś o podanie numeru VIN i sprawdź w bazie Agencji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego i Nadzoru Transportu całą historię pojazdu. Powinny być tam wpisane ewentualne wypadki i naprawy serwisowe.

Wybierając samochód warto zabrać ze sobą kogoś, kto się na tym zna. Nie zawsze najlepszym doradcą będzie sąsiad lub kolega. Zapytaj znajomego mechanika, czy za odpowiednią opłatą nie wybrałby się z Tobą obejrzeć samochód z ogłoszenia lub na giełdę. Warto także poprosić sprzedawcę o możliwość sprawdzenia samochodu w warsztacie – najlepiej tym wskazanym przez Ciebie. Jeśli zdamy się na oferenta, może się okazać że zaprowadzi nas do zaprzyjaźnionego warsztatu, który wyda nieobiektywną opinię na temat auta. Przed podpisaniem umowy koniecznie zażądaj jazdy próbnej – najlepiej jako kierowca.

Oględziny, przegląd i jazda próbna w przypadku samochodów używanych

Samochodu nie powinieneś kupować w pośpiechu – na oględziny należy poświęć nawet kilkadziesiąt minut. Warto w tym czasie włączyć silnik i poczekać aż się nagrzeje. Jeśli natomiast umówisz się ze sprzedawcą na oględziny o określonej godzinie, sprawdź czy przed zaprezentowaniem Ci auta nie rozgrzał silnika. Może to być znak, że samochód ma problemy z uruchamianiem "na zimno" lub wydaje budzące podejrzenia odgłosy. Wówczas umów się na ponowne oględziny z zastrzeżeniem, że chcesz posłuchać zimnego silnika. Warto też oglądać auto przy dobrej pogodzie – kiedy świeci słońce i jest ciepło. Zimno czy ulewny deszcz mogą Cię zmusić do szybkich i pobieżnych oględzin.

Powyższe rady mogą pomóc Ci nie tylko zaoszczędzić pieniądze ale też uniknąć niepotrzebnego stresu. Auto kupione w pośpiechu może okazać się wadliwe, co wiąże się ze zgłaszaniem reklamacji lub uciążliwymi naprawami. Jeśli rzetelnie podejdziesz do wszystkich porad, zakup może służyć Ci długie lata. W przeciwnym razie używane auto może się okazać w dłuższym terminie dużo kosztowniejsze niż poniesiona za nie opłata.

Autor:

Tomasz Jaroszek

Ekspert Kapitalni.org
Były dziennikarz ekonomiczny, obecnie bloger i fan nowych mediów. Z rynkem finansowym związany od ponad 7 lat. Był redaktorem działu finanse w Comperia.pl, redaktorem naczelnym Przeglądu Finansowego Bankier.pl, prowadził studio telewizyjne Bankier.pl. Obecnie występuje w mediach jako komentator gospodarki i giełdy. Właściciel Jaroszek Consulting. Wspierał swoimi usługami takie firmy jak Diners Club, X-Trade Brokers, NaTemat.pl, AIP Businness Link. Współautor książki o giełdzie „Ryzykować trzeba umieć”, autor bloga Doradca.tv.

katarzyna

02.08.2018 01:23

Ciekawe podsumowanie. Warto zwrócić uwagę na rozwiązanie, jakim jest zakup auta poleasingowego. Wiele osób przekonuje się do niego głównie z uwagi na mozliwość dokładnej i wiarygodnej weryfikacji historii samochodu i jego przebiegu. Dobrym źródłem takiego zakupu są aukcje dużych instytucji finansowych, np. EFL

Neo

17.10.2017 13:14

Ciekawy artykuł.

Nasi Partnerzy

logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Ok, rozumiem.