Coraz częściej specjaliści wybierają umowę b2b zamiast umowy o pracę. Oznacza to w praktyce samozatrudnienie, czyli współpracę z firmą nie w roli pracownika, ale w roli jednoosobowej firmy. Z czym wiąże się taka forma współpracy?

Samozatrudnienie to nic innego jak prowadzenie własnej, jednoosobowej działalności gospodarczej, wpisanej do CEiDG i współpraca z firmą na podstawie umowy o współpracę, w której występujesz już nie jako pracownik, a jako firma. Z prawnego punktu widzenia samozatrudniony to przedsiębiorca, który podlega wpisowi do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, a forma prawna jego działalność regulowana jest przez ustawę z dnia 6 marca 2018 r. Prawo przedsiębiorców i inne ustawy wchodzące w skład tzw. Konstytucji biznesu.

Na samozatrudnienie najczęściej decydują się specjaliści, którzy nie chcą wiązać się umową o pracę z jedną firmą, a swoje usługi mogą sprzedawać jednocześnie nawet kilku podmiotom. To popularna forma zatrudnienia wśród programistów, czy też przedstawicieli zawodów kreatywnych, np. grafików.

Na umowie b2b zyskują pracodawcy

Samozatrudnieni cenią sobie swobodę i ewentualne korzyści podatkowe, ale nie da się ukryć, że ta forma współpracy jest niezwykle wygodna dla pracodawcy. Umowa o współpracę i rozliczanie się fakturami to duże ułatwienie pod kilkoma względami. Usunięcie etatu na rzecz samozatrudnionego współpracownika to obniżenie kosztów pracowniczych, takich jak składki ZUS oraz brak obowiązku odprowadzania podatku. Tym samym pracodawca nie wypełnia już przywilejów pracowniczych i ma dużo większą łatwość zakończenia ewentualnej współpracy.

Cześć pracodawców preferuje współpracę b2b, ponieważ w ten sposób mogą łatwo poszerzać i zmniejszać zespoły robocze w zależności od zainteresowania klientów ich usługami. Najlepszym tego przykładem są firmy współpracujące z setkami programistów i realizujące zlecenia z zakresu programowania dla firm. Gdy podpisują nowy kontrakt, bardzo szybko nawiązują współpracę z nowymi specjalistami, którzy prowadzą działalność gospodarczą.

Składki i podatki dla umowy b2b

Własna działalność gospodarcza to nie tylko bycie swoim szefem, ale poniekąd również księgowym. Będąc samozatrudnionym samodzielnie płacisz składki na ubezpieczenie społeczne, tzw. ZUS oraz podatki.

Do obowiązków samozatrudnionego należy regulowanie składek ZUS każdego miesiąca. W czasie pierwszych 2 lat prowadzenia działalności gospodarczej, płacisz tzw. mały ZUS, czyli obniżone składki (o ile nie przedsiębiorca nie nawiązał współpracy z firmą, w której wcześniej był zatrudniony na umowie o pracę). W ten sposób młody stażem przedsiębiorca ma mniejsze koszty, co ułatwia mu stawianie pierwszych kroków w biznesie.

Początkowe składki ZUS wynoszą aktualnie 555,89 zł miesięcznie (539,35 zł bez dobrowolnego chorobowego), natomiast pełny wymiar składek dla przedsiębiorcy to 1316,97 zł miesięcznie (1246,92 zł bez dobrowolnego chorobowego).

Własna działalność wiąże się również z wybraniem sposobu opodatkowania swojej firmy. Wybiera się je w zależności od tego co dokładnie robi firma, ile pieniędzy będzie przynosić i jakie są preferencje prowadzącego działalność. Może być to:

  • skala podatkowa (18% lub 32%),
  • podatek liniowy 19%,
  • ryczałt od przychodów ewidencjonowanych,
  • karta podatkowa.

Przykładowo, karta podatkowa zarezerwowana jest tylko dla wybranych zawodów, a z kolei podatek liniowy jest z reguły wybierany przez najlepiej opłacanych specjalistów, którzy sami przechodzą na samozatrudnienie właśnie ze względu na tę oszczędność podatkową. Dla kwoty zarobków poniżej 100 tys. zł rocznie podatek liniowy nie będzie oszczędnością, ale dla specjalistów zarabiających dużo powyżej tej kwoty, różnica w opodatkowaniu może być znacząca. Drugi próg podatkowy to 32%, a podatek liniowy wynosi 19%. Zatem im wyższe zarobki, tym większe oszczędności. Przykładowo, przy zarobkach na poziomie 200 tys. zł rocznie, oszczędności mogą sięgnąć kilkunastu tysięcy złotych.

Dodatkowo od 1 stycznia 2019 r. osoby prowadzące działalność gospodarczą na niewielką skalę mogą opłacać składki na ubezpieczenia społeczne od obniżonej podstawy wymiaru. Oblicza się ją proporcjonalnie do przychodu.

Wyzwania samozatrudnienia

Jednym z największych wyzwań samozatrudnienia jest zmiana myślenia - z pracownika na przedsiębiorcę. Nawet jeśli pracujesz przez większość czasu z jednym lub kilkoma klientami, to relacja nie jest już dokładne taka jak z pracodawcą. Trzeba nie tylko samodzielnie zarządzać projektami i swoim czasem, ale także zajmować się wszystkimi obowiązkami, które posiada przedsiębiorca.

Pracując z klientami w relacji b2b, czyli jako firma z firmą, musisz wywiązać się z zakresu obowiązków, który masz w umowie. Ponadto, musisz dbać o swoją firmę, ewentualnych podwykonawców, pilnowanie dokumentów, rozliczanie się z urzędem skarbowym i klientami. Bardzo dużym wyzwaniem jest zarządzanie czasem, ponieważ w samozatrudnieniu nie ma ustawowego prawa do urlopu. Jeśli prowadzący działalność gospodarczą nie zaplanuje dni wolnych i nie uzgodni ich z klientami, może się okazać, że samozatrudnienie bardzo szybko doprowadzi do nadmiaru pracy.

W kwestii finansów, samodzielnie trzeba też zadbać o oszczędzanie na emeryturę. Samozatrudnieni nie są objęci zbliżającymi się Pracowniczymi Planami Kapitałowymi, nie obowiązują ich również programy emerytalne kierowane przez pracodawców dla pracowników.

Najważniejsza jest umowa

Samozatrudnienie jest często wybierane zarówno przez pracodawców, jak i pracowników, ze względu na większą swobodę we współpracy i kwestie finansowe. Jednak wszystkie te warunki powinna określać umowa o współpracy, od której tak naprawdę zależy najwięcej. Z perspektywy osoby samozatrudnionej, warto zadbać o dokładne doprecyzowanie takich parametrów jak:

  • dokładny zakres obowiązków,
  • warunki nawiązywania współpracy z innymi podmiotami lub zakazy konkurencji,
  • ewentualna możliwości płatnego urlopu bądź wynagrodzenia za czas choroby,
  • zakres godzin pracy lub warunków ewentualnych nadgodzin.

Chociaż wymienione powyżej zapisy są podstawą określenia stosunków między pracodawcą a pracownikiem, to jednak w relacji firmy z samozatrudnionym ekspertem często nie są precyzowane tak szczegółowo.

Zawsze należy pamiętać, że pracownik na etacie ma prawa gwarantowane przez Kodeks pracy, natomiast osoba samozatrudniona wykonuje zlecenie jako przedsiębiorca, więc nie podlega pod Kodeks pracy. W niektórych sytuacjach może być to decydujący argument przeciw samozatrudnieniu, np. brak zagwarantowanego okresu ochronnego przed rozwiązaniem stosunku pracy dla kobiety w ciąży ani ochrony osoby, której do emerytury pozostały mniej niż 4 lata.

Kiedy samozatrudnienie się opłaca?

Żeby trafnie ocenić sytuację, trzeba przeanalizować ofertę zarówno pod kątem finansowym, jak i trybu pracy i okoliczności. Nie zawsze najważniejszym kryterium jest wynagrodzenie.

Z reguły w kwestii finansów, samozatrudnienie opłaca się osobom zarabiającym kwoty roczne dużo powyżej limitu dla pierwszego progu podatkowego, który wynosi obecnie 85 528 zł. Wtedy opodatkowanie podatkiem liniowym pozwala na racjonalne oszczędności w skali roku. Im wyższe zarobki, tym większy sens ma działalność gospodarcza z podatkiem liniowym. Biorąc pod uwagę utratę ulg podatkowych przy samozatrudnieniu z podatkiem liniowym, korzyści finansowe zaczynają się realnie przy zarobkach powyżej 100 tys. zł rocznie.

Dodatkowo, samozatrudnienie w pierwszych 2 latach prowadzenia działalności to bez wątpienia oszczędności na składkach ZUS. Nie ma preferencyjnych stawek dla pracodawców, gdy ci zatrudniają pracownika.

Warto jednak porównać nie tylko miesięczne zarobki, ale również wszystkie dodatkowe świadczenia, takie jak pogramy emerytalne, premie, świadczenia dla pracowników i inne benefity wynikające z umowy o pracę. Jeśli samozatrudnienie ma być tylko i wyłącznie w ramach współpracy z jednym klientem, wtedy dużo łatwiej porównać obie możliwości – najlepiej w skali roku i sumując wszystkie świadczenia.

5
/ 5
(liczba głosów: 
1
)
Twoja ocena

Autor:

Tomasz Jaroszek

Ekspert Kapitalni.org
Były dziennikarz ekonomiczny, obecnie bloger i fan nowych mediów. Z rynkem finansowym związany od ponad 7 lat. Był redaktorem działu finanse w Comperia.pl, redaktorem naczelnym Przeglądu Finansowego Bankier.pl, prowadził studio telewizyjne Bankier.pl. Obecnie występuje w mediach jako komentator gospodarki i giełdy. Właściciel Jaroszek Consulting. Wspierał swoimi usługami takie firmy jak Diners Club, X-Trade Brokers, NaTemat.pl, AIP Businness Link. Współautor książki o giełdzie „Ryzykować trzeba umieć”, autor bloga Doradca.tv.

Nasi Partnerzy

logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo
logo

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Ok, rozumiem.